Klocuch Wiki
Advertisement

tvgry - mecz finalowy ligi o puchar mistrzostwa swiata sezonu pilki noznej - film opublikowany na kanale Klocuch 25 sierpnia 2018 roku. Jest to mecz z komentarzem Klocucha i Szczupixa.

Opis[]

Klocuch ze swoim kolegą komentują zmagania piłkarskie Reprezentacji Polskiej oraz TVGRY i Inni.

Przed meczem[]

Na początku zawodnicy wychodzą na murawę, by zaśpiewać swoje hymny. Gdy słyszymy Mazurka Dąbrowskiego widzimy polskie mordy znane z reklam telefonów komórkowych i dachówek. Gdy Klocek przyśpieszył, to stwierdził, że to zabawnie wygląda, jak niektórzy piłkarze nie pamiętają tekstu i udają, że śpiewają. Kolega też potwierdził komedię tej sytuacji. Nie pamiętać hymnu? Nieładnie, Polacy, nieładnie...

Następnie widzimy reprezentacje TVGRY i Inni, gdy słyszymy ich hymn, czyli Ich Troje - Zawsze chciałbym z tobą być.[1]. Od lewej: Quaz9, Klawiter, Arch.eu, Szef, Jordan, Nowy Gracz, Pająk ( ma włosy jak pająk, dlatego tak mówimy na niego), Kacper, NRGeek, Arasz, Wonziu i Hed. Hed dzisiaj na bramce, bo się nadaje na bramkę (wiadomo, że gruby na bramkę). Klawiter zna tekst hymnu. Widać Szefa - chłop jak drzewo.

Drużyna Telewizji Gry wita się z Polakami. Nie wstydzą się tego. Składy wiadomo - nowością jest ten, co ma pająka za głową i Kuba. Wonziu na ataku. Kapitanem jest nie kto inny, jak Szef. W polskiej drużynie tak samo, jak zwykle. Nic nowego - czyli cienko trochę. Coś tam pozmieniano, lecz na jedno wychodzi. Że są cieniasami. Szczupix się zgadza z komentarzem, on to w ogóle mało mówi.

Pierwsza połowa[]

Pająk ma piłkę w nogach, rozgrzewa się na trawie, po gwizdku mecz się rozpoczyna. NRGeek podaje do Kacpera, który ostatecznie wraca piłkę do Szefa. On wykonuje tylne podanie do Arch.eu. Dobrze rozegrane przez Szefa - musi udowadniać czemu nim jest. Archneu do Szefa, który podaje do Quaza na bocznicy. Znaczy skaszanił, ale Polacy są jeszcze gorsi. Powrót, podanie do... zgadnij i Szef prawie trafił. Interesująca okazja.

Jak Szef, to musi być dobry

Polacy próbują ataku, nawet mimo faktu, że preferują grę defensywną - trzymanie się z tyłu, podawanie sobie z tyłu i atakowanie. Polski plan na wygranko. Prawie się udał, lecz jak bramki nie było tak nie ma. Lewy jak Supermen swoim łbem odbił piłkę. Quaz z tyłu go pilnował. Widać po jego ryjcu, że wszystko było pod kontrolą. Hed się popisał swoimi umiejętnościami na bramce, bo gdyby nie jego reakcja, to czekałby nas gol.

Mimo, że Klo, zwany Cuchem zapytał kolegę kto dzisiaj wygra, to ten odpowiada, że nie ma zamiaru przepowiadać komukolwiek zwycięstwo. Arasz do Szefa, ten znowu podaje tyłem. Pewnie chce widownię zaczarować swoją grą. Wonzia utrata, po czym Arasz, Szef i kolejny raz Wonziu, który oddał ze względu na fakt, że wokół niego było sporo przeciwnych piłkarzy. NRGeek do Jordana na górze, który podaje górą. Jajogłowy animek jest zawodnikiem chudym, ale szybkim. Wonziu agresywnie kopnął polskiemu zawodnikowi, odbija piłkę główką ku bramce, ale Szczęśniak z łatwością ją złapał.

Drużyna się cieszy. Wszyscy się cieszą.

Znowu Wonziu atakuje, w ogóle to on jest takim zawodnikiem, że inni mają mu podawać, by on mógł strzelać gole. Twardym zawodnikiem też jest Szef, który pięknym podaniem kopnął piłkę w słupek. Szansa dla Arasza, który wykorzystał okazję zmyłką. Była na tyle pomocna, że główny atakujący TVGRY i Inni - Wonziu strzelił pierwszego w tym meczu gola. Radość. Wszyscy się cieszą. Przybijają sobie piątki. Przy tej bramce Arasz zrobił robotę.

"Tak! Och, tak, tak! Co chcesz powiedzieć? Łapiesz shoty? Ach... Co z tą łapą? To jest gest czy co?" - Wonziu

"Hehehe, zabawne..." - Hed

Widać, że ta drużyna ma jakiś plan i oni chcą wygrać mecz. Polacy nie bardzo. Arch.eu górą, znowu szansa dla Wonzia, która jednak została stracona przez reakcję polskiego obrońcy. Zieliński do Lewandowskiego. Planem Polaków jest podawanie do Lewego. Zadaniem atakującego Polski jest strzelanie, jednak jest pewien problem - reszta nie potrafi mu podawać. Przy bramce było blisko, ale nie na tyle, by było 1:1. Powrót Telewizji Gry. Podanie do Krawitera. Krawiter do Wonzia. Wonzian do szybkiego jak wiatr Jordana. Zrobił długi sprint, który za wiele nie dał, gdyż Pazdan odebrał piłkę, czyli w zasadzie łysiak łysiakowi. Polacy wciąż stosują taktykę "Do tyłu do tyłu". Górna piłka do Wonzia. Okazja, niewykorzystana jednak.

Tym razem się nie udało

Długa piłka do Milika. Zbliża się pierwsza pół godzina gry. Rybus do Grosickiego. Rybus. Mateusz wykonał piękne przejęcie, a piłka ostatecznie wylądowała u NRGeeka. Piłka do Szefa, który oczywiście udowadnia, że jest czarodziejem. Krawiter prawie trafił. Prawie, za siebie nie powinien być dumny. Ale jest.

Karny boczny - Wonziu zaczyna i główka od Jordana albo NRGeeka. Łyse pały się mylą. Arasz ślicznie i do Arasza Quaz. Arasz próbując kopnąć do bramki skaszanił. Wonziu znowu wykonuje karny boczny. Bramkarz wywala piłkę, którą przejmują TVGRY. Arch.eu do Arasza. Znowu pudło, ale było blisko. Nic nie było widać, rozmazany ekran na replayu. Niezadowolenie Arasza.

Lewandowski przy piłce. Skaszanił, jak zwykle. Mateusz Pająk odzyskuje. Przeskok. Wysoka piła i gol. Arasz doprowadził do tego strzału swoim uporem.

"Siemano, siemaneczko. O mój Boże, co to jest" - Arasz

Przychodzą już koledzy. Gratulucje. Na pewno się należą. Co nie?

"No" - Kolega

Jordan bywa przydatny

Nie było szans przez długie podanie. Bramkarz nie wiedział na jakiej jest planecie. Trzeba za to dosyć długie podanie pogratulować Jordanowi. Radość Arasza. Fajno. 2:0 dla drużyny Telewizji Gry. Dla Polaków zer0. Czy dziwi ten wynik Szczupixa?

"Jaasne" - Szczupix

Polacy znowu próbują atakować. Ktoś tam był przewracany. Kolejny nieudany atak - Hed trzyma formę. Kacper to jest dziś taki trochę niewidoczny w tym meczu, ale to może dlatego, że jest w pozycji tylnej. Taki schowany dzisiaj. Sędzia fiuka, koniec pierwszej, krótszej połowy gry. Zawodnicy schodzą na przerwę. Prezentowane są różne informacje, z których wynika, że drużyna Telewizji Gry była lepsza od polskiej.

Druga połowa[]

Widać znaczącą przewagę TVGRY i Inni

Czas na dłuższą połowę, gry. Zaczynanko po stronie Polaków, dlatego, że przegrywają. Tu jest taka zasada uczciwej gry - słabsi mają fory. Wonziu próbuje atakować, lecz wiedząc, że nie ma gdzie biec, to odkopnął. Do piłki dobiega Krawiter, po ładnej zmyłce odkopnął dalej, ale Polacy również kopnęli, utrzymując swoją pozycję.

Piłka wróciła do NRGeeka. Trochę skaszanił i reprezentacja Polski znowu przejęła kulistą drogę ku wyrównaniu statystyk. Wonziu próbuje strzelić gola, co jak to w życiu bywa, nie udało się. Nagle wszyscy przestali grać. Chyba Wonziu za mocno wymierzył kopniaka w piłkę.

Rybus, Zieliński, Rybus... jak się nie wie, co teraz powinien komentator mówić, to czyta nazwiska piłkarzy. Lewy, Krychowiak i odbiór. Wonziu nie był w stanie patrzeć na tą mizerną grę Polaków, ale nie przeszkadzało mu to w odebraniu piłki polskim piłkarzom. Górny do Arasza, dobiegł, ale długo piłki nie utrzymał przy nogach. Gra jest przerwana przez faul na Grosickim, oczywiście zrobił to najagresywniejszy zawodnik TVGRY, czyli Wonziu.

Największy ninja TVGRY

Odbiór Telewizji Gry, podanie do Wonzia. Dolnie do Krawitera. Zmyłka- piłka, na klatę, Wonziu do środka i gol. Znaczy nie, po pierwsze strzał wykonał Szef, po drugie Szczęsny obronił.

Arasz coś na górze próbuje, ale ta akcja to twardy orzech do zgryzienia. Tylne podanie Szefa. Wonziu strzał. Do rąk bramkarza. Wonziu się trochę zdenerwował. Kacper w tym meczu jest taki skryty. Nie wiadomo co robi, pewnie nowy filmik na swój kanał na YouTube, który robi po kryjomu przed Szefem. Quaz też taki niewidoczny, zamyślony, spocony. Tu Arasz wyraźnie swoją ręką pokazuje "Jestem". Kuba Krawiter jak zwykle uśmiechnięty. Wonziu obok jakiegoś Polaka, dostaje piłkę, biegnie omijając przeciwnika i strzela, po czym się przewrócił na murawę. Zdenerwowany zrobiłby komuś krzywdę.

"Aaa! Jezu, jak to wnerwia... [uderzenie] Tfu!" - Wonziu

Miał być atak Polaków, ale się kolejny wywalił. Był faul - m*rzyn mówi:

"Mamy kłótnie!" - Czarnoskóry Sędzia

Kacper sprzeczkę ma z Milikiem.

"Spokojnie, nic się nie dzieje." - Czarnoskóry Sędzia

Wywalił się sam, niedorajda fajtłapa. Niech spada z boiska, jak chce mu się płakać to niech wraca do przedszkola. Kacper się nam pokazał. Arasz, Wonziu. NRGeek długa piła. Szef do Klawitera, strzelił pod bramkę, ale Polacy przejęli piłkę. Wonziu nie dosięgł.

"Nie, nie mogę..." - Wonziu

Taaa...

Mamy pokaz turbo, tego... Gwizdek, koniec dłuższej, drugiej części. Czas na przerwę. Dobra robota Wonzia.

"Taa..." - Wonziu

Ale i też Arasza.

Trzecia połowa[]

W trzeciej połowie wynik, który zdobędą drużyny, dodawany jest do wyniku, który zdobyli wtedy. Czyli jak niebiescy zdobędą gola, to będą mieli 1+3, czyli 4:0, Jak Polacy zdobędą, to będzie 1:0, a czas liczony jest od tyłu. Czyli od zera do góry, nie wiadomo, czy widzowie zrozumieli. Daleki, mocny strzał, ale nie trafiony.

"Ach..." - Wonziu

Sędzia dokonuje zmianę - za Heda na bramce wchodzi Poszukiwacz. Nie wiadomo, to dobrze?

"Ta, na pewno." - kolega

Mamy akcje, Arch.eu strzelił gola. Nasze materiały napędza Delma. Tureckie Awantury. Następnie piłka do Wonzia, podanie i gol. Na spokojnie. 5:0 dla Telewizji Gry, oczywiście. Poszukiwacz pokazuje kciuka w górę.

"Ach!" - Wonziu

Jak się nie ma okularów, to wszyscy są podobni, ale w futbol się w okularach nie gra. Dlatego Jordan to łysy patyczak, a NRGeek jak małpa.

"Ach! Jaka bzdura." - Wonziu

Nikt nie będzie zwolniony

Koniec meczu. Trzy do zera (3:0). 6:0. Strzelali Arch.eu, Wonziu i Arasz. Szef zadowolony, chyba nikt nie będzie dziś zwolniony.

To tyle, jeśli chodzi o ten mecz. Mówił Klocuch i Kolega. Do widzenia.

Ciekawostki[]

  • Sponsorem TVGRY i Inni była Delma, tak samo, jak napędem filmiku.
  • Teksty Szczupixa to był nagrany głos z poprzednich filmików
Advertisement